Gdy masażysta mówi: nie naprawię. Co dalej z Twoim fotelem?
Mój stary fotel masujący był jak członek rodziny. Przetrwał lata porannych kaw i wieczornych filmów. Aż pewnego dnia, po cichym trzasku, po prostu się poddał. Panel pokazywał błąd, a wałki stanęły w pół drogi. Pierwsza myśl: telefon do producenta. Druga, po usłyszeniu ceny usługi i miesięcznego czasu oczekiwania: rozpacz. To właśnie wtedy, przeglądając fora w […]


