Jak użyć siatki ogrodowej do stworzenia żywego tunelu dla warzyw
Zawsze myślałem, że siatka ogrodowa służy tylko do ochrony przed ptakami. Dopiero gdy zobaczyłem, jak sąsiad zamienił kawałek swojego ogrodu w zielony tunel, w którym rosły fasolki i ogórki, zmieniłem zdanie. Postanowiłem zrobić coś podobnego, ale z własnym pomysłem – nie chciałem zwykłego tunelu foliowego, tylko konstrukcji, która oddycha i wygląda naturalnie. Zacząłem szukać odpowiednich materiałów. W końcu trafiłem na siatkogrod.pl, gdzie znalazłem siatki o różnych oczkach i wytrzymałości. To był punkt wyjścia do całego projektu.
Dlaczego zwykła siatka nie wystarczy
Większość ludzi kupuje pierwszą lepszą siatkę z plastiku. Ona szybko się rozciąga, rwie pod ciężarem pomidorów i wygląda jak prowizorka. Do żywego tunelu potrzebujesz siatki, która utrzyma ciężar zielonej masy przez całe lato. Wybrałem siatkę polipropylenową o oczkach 10×10 cm – jest sztywna, ale daje się giąć. Nie chciałem metalowej, bo rdzewieje i nagrzewa się za bardzo. Moja konstrukcja opiera się na dwóch słupkach i łuku z rur PCV, ale siatka jest głównym elementem nośnym.
Jak zrobić łuk bez użycia betonu
Zamiast betonować słupki, wbiłem w ziemię metalowe pręty zbrojeniowe na głębokość 40 cm. Na nie nasunąłem rury PCV o średnicy 25 mm. Rury wygiąłem w łuk i przymocowałem do prętów taśmą montażową. Całość trzyma się stabilnie, a w razie potrzeby mogę ją rozłożyć w 10 minut. Siatkę naciągnąłem na łuk i przymocowałem do rur opaskami zaciskowymi. Ważne, żeby siatka była napięta, ale nie na maksa – musi mieć trochę luzu, żeby nie trzaskać pod wiatrem.
Sadzenie w tunelu – co wybrać
Najlepiej sprawdzają się pnącza o dużych liściach. Dynia, kabaczek, fasolka tyczna, ogórek. W zeszłym roku posadziłem szpinak malabarski – w ogóle nie potrzebuje podpór, bo sam się czepia siatki. Efekt był taki, że tunel zamienił się w zieloną ścianę z jadalnymi liśćmi. Unikaj pomidorów – one potrzebują sztywnych podpór, a siatka je za bardzo rozchyla. Zamiast tego sadź melony, ale tylko w ciepłe rejony Polski, bo potrzebują słońca.
Podlewanie i pielęgnacja bez błota
W tunelu liście tworzą gęsty dach, więc deszcz nie dociera do korzeni. Dlatego zainstalowałem linię kroplującą tuż przy ziemi, pod siatką. Woda nie paruje, a chwasty prawie nie rosną, bo brak im światła. Co 2 tygodnie podlewam gnojówką z pokrzywy – rośliny rosną jak szalone. Największy problem to mszyce, które lubią chować się w gęstwinie. Rozwiązuję to opryskiem z mydła potasowego i wody, ale tylko rano, żeby nie poparzyć liści.
Jak przedłużyć sezon i zrobić zimową konstrukcję
Pod koniec sierpnia, gdy dni stają się krótsze, rozpinam nad tunelem cienką agrowłókninę. Podwajam w ten sposób zbiory do października. Po pierwszych przymrozkach ściągam siatkę, składam ją i chowam do garażu. Rury PCV zostawiam na miejscu, bo nie niszczeją. Siatka, jeśli jest dobrej jakości, wytrzyma 3-4 sezony. Moja z siatkogrod.pl ma już drugi rok i nie widać na niej śladów zużycia.
Lista rzeczy, które przydadzą się do budowy
- siatka polipropylenowa o oczkach 10×10 cm – wytrzymała i elastyczna
- rury PCV o średnicy 25 mm – lekkie, łatwe do gięcia
- metalowe pręty zbrojeniowe o długości 60 cm – kotwienie bez betonu
- opaski zaciskowe i taśma montażowa – do mocowania siatki
- linia kroplująca i złączki – do precyzyjnego podlewania
Błędy, które popełniłem, i jak ich uniknąć
Za pierwszym razem kupiłem siatkę zbyt małych oczek (5×5 cm). Liście się w nią wplątały, a potem nie mogłem ich wyjąć bez zrywania. Drugi błąd: zbyt mocno naciągnąłem siatkę – przy pierwszym deszczu z wiatrem pękła w jednym miejscu. Teraz zostawiam 5 cm luzu na każdym metrze. Trzeci błąd: posadziłem za dużo roślin. W tunelu o długości 3 metrów wystarczą 4 dynie i 6 fasolek – reszta się udusi. W przyszłym roku planuję zrobić dwa mniejsze tunele zamiast jednego długiego, żeby łatwiej zbierać plony.


